Mieszkańcy Kartuz zablokowali szaleńca za kółkiem – policja w akcji!

Szybka reakcja mieszkańców powiatu kartuskiego oraz skuteczne działania służb pozwoliły zapobiec potencjalnej tragedii na lokalnych drogach. W piątkowy wieczór, po telefonie od czujnego świadka, policja przeprowadziła intensywną akcję przeciwko kierowcy podejrzewanemu o jazdę pod wpływem alkoholu. Mężczyzna za kierownicą Audi został zauważony w okolicy Kartuz, skąd ruszył w stronę Ręboszewa – ignorując przy tym wszelkie próby zatrzymania przez mundurowych.

Pościg zakończony w lesie – mieszkańcy nie pozostali obojętni

Według relacji funkcjonariuszy, zgłoszenie do dyżurnego wpłynęło około godziny 20. Służby natychmiast skierowały patrole w rejon, gdzie poruszał się wskazany pojazd. Kierujący Audi, widząc policyjne sygnały świetlne i dźwiękowe, nie zatrzymał się, lecz gwałtownie przyspieszył. Podczas ucieczki łamał podstawowe zasady bezpieczeństwa: wyprzedzał na podwójnej ciągłej, nie korzystał z kierunkowskazów i stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Ostatecznie, po kilku kilometrach brawurowej jazdy, porzucił samochód w pobliskim lesie, próbując wraz z pasażerem zbiec pieszo.

Zatrzymanie dzięki sprawnej akcji policji

W pościgu liczył się czas – policjanci szybko zorganizowali obławę w terenie leśnym. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w ciągu kilku minut. Okazało się, że kierowca ma 26 lat, a jego towarzysz 23. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że prowadzący Audi miał w organizmie 0,7 promila alkoholu. Co więcej, sprawdzenie danych wykazało, że zatrzymany nie miał prawa prowadzić pojazdów – już wcześniej sąd wydał wobec niego dożywotni zakaz. Mężczyzna był także poszukiwany do odbycia kary więzienia związanej z wcześniejszymi wykroczeniami drogowymi.

Groźne skutki nieodpowiedzialnych wyborów

Zatrzymany został przewieziony do szpitala na dodatkowe badania toksykologiczne, by sprawdzić, czy nie znajdował się także pod wpływem środków odurzających. Usłyszał zarzuty za jazdę po alkoholu w warunkach recydywy, złamanie sądowego zakazu i ucieczkę przed kontrolą. Grozi mu nawet pięć lat pozbawienia wolności, a już teraz sąd zarządził wobec niego odbycie kary półrocznego więzienia.

Dlaczego to ważna lekcja dla nas wszystkich?

Eksperci i lokalni policjanci podkreślają, że takie sytuacje mogą zdarzyć się wszędzie. Każdy z mieszkańców powiatu, niezależnie od tego, czy jest kierowcą, pieszym czy rowerzystą, powinien mieć świadomość, że dbałość o bezpieczeństwo na drogach to wspólny obowiązek. Brawura i łamanie przepisów zawsze niesie za sobą ryzyko tragicznych konsekwencji. Przypadek z piątkowego wieczoru przypomina, jak ważna jest szybka reakcja świadków i odwaga zgłaszania niebezpiecznych zachowań. Tylko wspólnie można zadbać o bezpieczeństwo na naszych drogach.

Źródło: Wiadomości Policja Pomorska