W ostatnim czasie doszło do kolejnego przypadku oszustwa finansowego, w którym ofiarą padła mieszkanka powiatu tczewskiego. Wydarzenia miały miejsce 29 czerwca, kiedy to do 38-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za przedstawiciela instytucji finansowej. Zasugerował on, że ktoś próbuje wziąć kredyt na jej nazwisko, co wzbudziło niepokój poszkodowanej.
Seria telefonów prowadząca do oszustwa
Po początkowym telefonie, kobieta otrzymała kolejne połączenie. Tym razem rozmawiała z osobą, która przedstawiła się jako pracownik banku. Ostrzegł on, że jej pieniądze na koncie są zagrożone i mogą zostać skradzione przez nieznanych sprawców. Aby uwiarygodnić tę wersję wydarzeń, oszust zapowiedział, że wkrótce skontaktuje się z nią rzekomy policjant.
Inscenizacja fałszywego bezpieczeństwa
Następny telefon pochodził od osoby podającej się za funkcjonariusza Policji. Oszust twierdził, że najlepszym sposobem ochrony oszczędności jest przelanie ich na „konto techniczne”. Zapewniając o konieczności zachowania dyskrecji, nakłonił kobietę do wykonania przelewu. W efekcie, 38-latka udała się do banku i przelała niemal 30 tysięcy złotych na wskazane konto.
Oszustwo wychodzi na jaw
Po wykonaniu transakcji, kontakt z rzekomym policjantem został zerwany. Dopiero wtedy kobieta zdała sobie sprawę, że padła ofiarą oszustwa. Natychmiast zgłosiła sprawę na policję, licząc na pomoc w odzyskaniu utraconych środków.
Ważne wskazówki od policji
Policja przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, czy to w formie gotówki, czy przelewu. Nie informują także o prowadzonych postępowaniach telefonicznie. Ważne jest, by nie udostępniać danych dotyczących posiadanych środków finansowych oraz nie podawać kodów autoryzacyjnych. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zaleca się bezpośredni kontakt z placówką banku. Każda próba wyłudzenia powinna być natychmiast zgłaszana na policję, aby zapobiec kolejnym przestępstwom.
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100070615920527
